Nie wiem, czym jest czas. Może to jakaś materia, w której przyszło nam żyć. Może to przystanek, na którym czekamy, nie wiedząc na co. Może to przestrzeń, której nie umiemy, nie chcemy albo nie dane jest nam zrozumieć. Może to iluzja. Nie wiem, czym jest czas, ale wiem, że to taki spryciarz, którego nie da się oszukać. Jest zbyt szybki, aby go dogonić i zatrzymać. Zbyt przebiegły, aby go przechytrzyć. Jest nieodwracalny, więc nie pozwoli się przeżyć jeszcze raz. Nie można go wyłączyć ani pokonać, ale można go poczuć i zobaczyć. Jak to zrobić i gdzie? W lustrze – patrząc na siebie.
Co widzisz, gdy patrzysz w lustro?–
Widzę czas. Widzę swojego życia historię.
A ty, co ty widzisz?–
Widzę, jak cenna potrafi być chwila
Jak dzień z nocą się mija
Jak szybko przemija rok
Ledwo się słońce uśmiechnie, a już jest mrok
Ledwo się człowiek kochać nauczy
I przebaczenia zrozumie cnotę
A już go życie pcha w ciemną grotę
Widzę jak zegar odmierza czas
I ani mu w głowie stanąć, choć raz
Dopóki serce bije, warto walczyć o każdą chwilę
Właśnie to widzę patrząc w lustro.
Z książki "Alfabet czasu"
