„Dialogi nieprzyzwoite” – Piotr Walerowski

„Dialogi nieprzyzwoite” – Piotr Walerowski

04.11.2022

Na rynku księgarskim ukazała się debiutancka książka pana Piotra Walerowskiego pt. „Dialogi nieprzyzwoite” Jest mi niezmiernie miło, że byłam jedną z pierwszych osób, które miały okazję zapoznać się z twórczością młodego, dobrze zapowiadającego się pisarza. Gatunek literacki, z jakim zmierzył się autor to erotyk. Nie lada wyzwanie-bo wziąć na warsztat tak specyficzny temat trzeba mieć dużo odwagi. Zagadnienie wymagające dokładnej analizy rynku i wiedzy. Młody pisarz postawił na szczerość, nazywając rzeczy wprost i po imieniu.

Książka została napisana w formie dialogu. Czyta się ją lekko i przyjemnie z zaciekawieniem czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Głównym bohaterem jest męska prostytutka odsiadująca wyrok za przestępstwa podatkowe. Garry Shepherd, bo o nim mowa ubiega się o przedterminowe zwolnienie, ale o tym ma zdecydować opinia pani psycholog. Podczas spotkań między dwojgiem obcych sobie ludzi rodzi się więź, którą każde z nich ukrywa. Niewypowiedziane słowa,  spojrzenia pełne pożądania i tęsknota... Więzień zabiera czytelnika w podróż po jasnych i ciemnych stronach najstarszego zawodu świata rozpalając tym samym zmysły atrakcyjnej pani psycholog i nie tylko.

Niech nikogo nie zdziwi tak jak mnie zaskakująco wysoka wytrzymałość seksualna głównego bohatera, ponieważ wiem od samego autora, że było to zamierzone. Garry Shepherd z racji swojej profesji miał wyróżniać się na tle przeciętnego mężczyzny.

Pamiętam, jak czekałam na moment, kiedy będę mogła pogratulować autorowi wydania książki i zapytać co czuje, trzymając w dłoniach swoje dzieło. Niestety ten moment nigdy nie nadszedł. W wieku zaledwie 28 lat zmarł, zostawiając swoich bliskich w tym ukochaną żonę Patrycję. Nie zdążył spełnić swojego marzenia, ale zrobiła to jego żona. I właśnie o niej chcę napisać kilka słów, bo gdyby nie determinacja tej młodej i jak się okazuje, bardzo silnej kobiety książka prawdopodobnie nie trafiłaby w ręce czytelników. Młoda wdowa po śmierci męża mimo ogromnego bólu i żałoby wydała książkę, spełniając tym samym jego marzenie. Podziwiam tę kobietę nie tylko za wytrwałość w dążeniu do celu, ale także za miłość do męża, za wiarę i nadzieję. 

To ogromna strata, że autora nie ma wśród nas, ale głęboko wierzę, że jego twórczość zachowa się w pamięci czytelników na bardzo długo.

Myślę, że film na podstawie książki „Dialogi nieprzyzwoite” byłby ciekawym projektem z szeroką rzeszą odbiorców. Poza tym książka powinna doczekać się dalszych części. 

Brak komentarzy
Szukaj