Jak to jest z tym szczęściem i pieniędzmi?
Gdybyśmy chcieli przeprowadzić eksperyment polegający na podjęciu próby funkcjonowania bez pieniędzy to już na samym początku zauważymy, że jest to trudne do wykonania. Przecież za czynsz i rachunki nie zapłacimy na przykład liśćmi. Liśćmi też się nie najemy i nie ubierzemy się w nie. A przynajmniej nie we współczesnym świecie. Nie zaspokoimy podstawowych fizjologicznych potrzeb. Oczywiście, że za pieniądze nie da się kupić wszystkiego. Ale to właśnie pieniądze pozwalają nam zaspokoić wszystkie egzystencjalne potrzeby. Jeśli nie możemy ich zaspokoić, to jak możemy być szczęśliwi?
Myślę, że są jak zawsze dwie strony medalu.
Czy oby na pewno pieniądze szczęścia nie dają? To zależy, bo jeśli mamy ich w bród i sami nie wiemy już, na co je wydawać to pewnie odczuwanie szczęścia maleje. Natomiast, jeśli mowa o tej grupie społeczeństwa, której brakuje pieniędzy, zwłaszcza na podstawowe rzeczy to przypływ gotówki z pewnością będzie cieszył. Pieniądze rządziły światem i zawsze będą nim rządzić. Rządzą też naszym życiem. To ich wystarczająca ilość lub brak decyduje poniekąd o naszym losie. Inną kwestią jest fakt, że to my w mniejszym lub większym stopniu odpowiadamy za to ile tych pieniędzy w naszym domowym budżecie jest.
Nie rozważajmy jednak kwestii, czy ktoś z własnego wyboru żyje w biedzie albo czy sam się przyczynił do pogorszenia swojej sytuacji materialnej. Nie parafrazujmy także na temat takich wartości jak rodzina, zdrowie, miłość czy przyjaźń, bo wiadomo, że człowiek zawsze będzie, a przynajmniej powinien być najwyższą wartością w życiu i największym szczęściem. Zapomnijmy o tym i skupmy się na samym powiedzeniu. „Pieniądze szczęścia nie dają”.
A co dają pieniądze?
Pieniądze niewątpliwie podnoszą komfort życia i gwarantują poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa. Pieniądze otwierają wiele dróg. Dają wybór. Mając pieniądze to ty decydujesz, na co je wydasz, co za nie kupisz, albo gdzie i kiedy wyjedziesz na wczasy. Nie mając ich też dokonujesz wyboru, ale przeważnie w innej kolejności. Najpierw rachunki, potem wszystko inne, co niezbędne, aby przeżyć. No a na samym końcu, jeśli coś zostanie, to może uda się kupić coś, co faktycznie sprawi tobie i twojej rodzinie radość. Pieniądze pozwalają nam na godne życie. Mówi się też, że same pieniądze szczęścia nie dają, ale ich wydawanie już tak. No, ale żeby je wydawać trzeba je mieć. Można też powiedzieć, że pieniądze tylko się przyczyniają do odczuwania szczęścia. Obojętnie jak bardzo będziemy się starali wzniośle i poetycko nazwać to, co jest oczywiste, to i tak nie zmienimy nigdy tego, że możliwość swobodnego zaspokajania swoich potrzeb i przyjemności jest dużym komfortem psychicznym. A czy taki komfort sam w sobie nie jest szczęściem?
Czy jesteście szczęśliwi, jeśli nie możecie kupić dziecku tego, o czym marzy?
Czy jesteście szczęśliwi, jeśli nie stać was na wymarzone wakacje?
Czy czujecie zadowolenie, gdy brakuje wam na opłacenie rachunków?
Czy odczuwacie radość, gdy jeździcie starym samochodem, do którego ciągle musicie dokładać?
Czy jesteście szczęśliwi, gdy nie możecie pozwolić sobie na kupno nowego sprzętu RTV czy AGD?
Takich pytań mogłabym zadać całą listę i jeśli na większość pytań odpowiedzieliście „nie”. No to, jakim cudem pieniądze szczęścia nie dają?
Owszem pieniądze to nie wszystko, owszem za pieniądze nie kupimy wszystkiego, ale czy nam się to podoba, czy nie to jednak pieniądze szczęście dają. Nieważne jak będziemy interpretować to powiedzenie. Musimy posiadać realny banknot, którym można płacić. Im więcej takich „papierków”, tym więcej możemy osiągnąć. Potrzebujemy ich do realizacji swoich potrzeb, marzeń i celów… Fakt jest taki, że bez pieniędzy trudno jest mówić o szczęśliwym życiu i o takiej pełni szczęścia, o której wielu z nas marzy. Kwestie pieniędzy i szczęścia niech rozważają filozofowie, bo przeciętny Kowalski będzie się cieszył z faktu, że stać go na to, co sprawia mu przyjemność.
Kto w takim razie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają?
Albo bogacz, który chce być grzeczny wobec swojego mniej sytuowanego rozmówcy. Albo ktoś z natury skromny, a przy tym wykazujący się dużą kulturą osobistą i zrozumieniem dla tych, którzy tych pieniędzy nie mają. Albo ktoś, kto ich po prostu nie ma, bo z takim stwierdzeniem lżej mu się żyje. I nawet jeśli wyznajemy w życiu głębsze wartości, a bogactwo stawiamy na dalszym planie to nikt z nas nie może zaprzeczyć, że z pieniędzmi po prostu żyje się łatwiej, spokojniej, przyjemniej, ciekawiej i mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. I mało kto zamieniłby luksus życia na skrajną biedę albo chociażby na mniejszy komfort życia tylko po to, aby pokazać światu, które wartości w życiu są najważniejsze. Można na ten temat debatować w nieskończoność.
Zapytajmy o zdanie te rodziny, które borykają się z nieustannym brakiem funduszy na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Zapytajmy wszystkich tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Zapytajmy również bezdomnych, co o tym powiedzeniu sądzą. Ale zapytajmy tych, którzy nie chcą być bezdomnymi, a nie tych, którzy z własnego wyboru nimi się stali.
Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają — spróbujmy w takim razie bez nich szczęśliwie żyć.
Data pierwszej publikacji: 10.05.2018
